Z okazji dzisiejszego Dnia Czekolady zrobiłam czekoladowe ciasteczka :-)
Składniki:
3 garści orzechów nerkowca
4 łyżki płatków jaglanych
2 łyżki miodu
2 łyżki kakao
1/2 szklanki gorącej wody
migdały bez skórki (1-2 garści)
Wykonanie:
Orzechy nerkowca i płatki jaglane wrzucić do blendera i zalać gorącą wodą, po kilku minutach dodać miód, orzechy i kakao. Zblendować.
Przelać na prostokątną blachę do pieczenia i na wierzchu ułożyć równo migdały.
Piec 25 minut w temperaturze 200 stopni.
Po upieczeniu pozostawić do wystudzenia, a następnie pokroić w kwadraty tak, aby w każdym znalazł się migdał.
Smacznego :-)
PS Przepis podpatrzony u Marshki.
niedziela, 12 kwietnia 2015
niedziela, 5 kwietnia 2015
Bezglutenowy chlebek z ziarnami
Chleb bez mąki i drożdży. Za to z dużą ilością ziaren i kaszą jaglaną.
Składniki:
1 szklanka ziaren słonecznika
2/3 szklanki siemienia lnianego
3 łyżki sezamu
1/2 szklanki płatków migdałowych
1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka czarnuszki
1 łyżka miodu
5 łyżek roztopionego oleju kokosowego
1 szklanka letniej wody
Wykonanie:
Na suchej patelni lekko podprażyć migdały.
Do dużej miski wlać wodę, miód i olej kokosowy. Wymieszać.
Następnie dodać resztę składników. Wszystko dokładnie wymieszać i lekko zagnieść.
Jeżeli ciasto jest zbyt gęste, należy dodać jeszcze trochę wody.
Ulepić z ciasta kulkę, przykryć ściereczką i odstawić na 1 godzinę.
Piekarnik nagrzać do temperatury 175 stopni.
Prostokątną foremkę wysmarować tłuszczem i przełożyć do niej ciasto.
Chlebek piec 50-60 minut. Upieczony chleb wyjąć z piekarnika i odstawić do całkowitego ostudzenia (najlepiej na noc).

Składniki:
1 szklanka ziaren słonecznika
2/3 szklanki siemienia lnianego
3 łyżki sezamu
1/2 szklanki płatków migdałowych
1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka czarnuszki
1 łyżka miodu
5 łyżek roztopionego oleju kokosowego
1 szklanka letniej wody
Wykonanie:
Na suchej patelni lekko podprażyć migdały.
Do dużej miski wlać wodę, miód i olej kokosowy. Wymieszać.
Następnie dodać resztę składników. Wszystko dokładnie wymieszać i lekko zagnieść.
Jeżeli ciasto jest zbyt gęste, należy dodać jeszcze trochę wody.
Ulepić z ciasta kulkę, przykryć ściereczką i odstawić na 1 godzinę.
Piekarnik nagrzać do temperatury 175 stopni.
Prostokątną foremkę wysmarować tłuszczem i przełożyć do niej ciasto.
Chlebek piec 50-60 minut. Upieczony chleb wyjąć z piekarnika i odstawić do całkowitego ostudzenia (najlepiej na noc).
sobota, 4 kwietnia 2015
Domowy ocet jabłkowy
Jeżeli ktoś jeszcze nie zna walorów zdrowotnych octu jabłkowego, to powinien je jak najszybciej poznać i zacząć go stosować. Ocet jabłkowy oczywiście można kupić, ale zdecydowanie lepszy jest ten wykonany w domu.
A dlaczego ocet jabłkowy jest taki wartościowy?
Przede wszystkim wspomaga metabolizm i zakwasza żołądek (tak, tak - zakwasza, bo w żołądku musi być kwaśno, ale nie ma to nic wspólnego z zakwaszeniem organizmu) przez co zwalcza drożdżycę (candida), pomaga w reumatyźmie, osteoporozie, chorobach układu moczowego, problemach z wątrobą, nadciśnieniu, nudnościach, biegunkach jak i zwykłym przeziębieniu. Tak więc jego spektrum działania jest bardzo szerokie.
A jak stosować ocet jabłkowy? Najlepiej zacząć od 1 łyżeczki rozcieńczonej w pół szklanki wody - wypijać rano, na czczo. Po kilku tygodniach ilość octu można zwiększyć do 1 łyżki.
A teraz już przepis (zamieszczam oryginalny ze strony bioslone.pl)
Potrzebnych będzie kilka jabłek, słoik półtoralitrowy, woda i cukier.
Jabłko należy umyć, dokładnie wytrzeć i odkroić ewentualne miejsca nadpsute, czyli wszelkie przebarwienia, a następnie obrać i zjeść.
Skórki z obranego jabłka włożyć do półtoralitrowego (ewentualnie litrowego) zakręcanego słoika, następnie słoik zakręcić i wstawić do lodówki. Tak samo postępujemy z innymi jabłkami, aż uzbiera się tych obierek około ¾ słoika (licząc od dna do miejsca, w którym słoik zaczyna się zwężać). Wówczas słoik napełniamy posłodzoną wodą do miejsca przewężenia słoika, ponieważ większy poziom wody spowodowałby zmniejszenie powierzchni, a więc mniejszy dopływ tlenu niezbędnego dla prawidłowego funkcjonowania bakterii octowych, które są bakteriami tlenowymi.
Do posłodzenia używa się jedną łyżkę stołową cukru na szklankę wody, ale ilość ta zależna jest od smaku jabłek – jabłka słodkie wymagają mniej cukru, natomiast jabłka kwaśne więcej. Prawidłowo posłodzony ocet powinien mieć przyjemny słodkawo-kwaśny smak, a prawidłowo wykonany także przyjemny zapach świeżych jabłek. Innymi słowy: ocet jabłkowy powinien być pachnący i smaczny.
Napełnionego wodą słoika nie zakręcamy, lecz przykrywamy gazą, na którą należy nałożyć gumkę lub obwiązać sznurkiem, by utrzymała się na słoiku. Następnie słoik odstawiamy w ciemne i ciepłe miejsce, a po czternastu dniach odcedzamy gotowy ocet jabłkowy, który należy przelać do butelki.
Stosunkowo często na powierzchni octu pojawia się dwu-, trzymilimetrowy białawy kożuch. Jeśli nie ma on charakterystycznego zapachu pleśni, to jest to objaw prawidłowy, ponieważ ów kożuch tworzą bakterie octowe.
Ocet jabłkowy sam w sobie jest konserwantem, toteż jego przechowywanie nie wymaga warunków chłodniczych. Można go przechowywać w temperaturze pokojowej, chroniąc przed światłem.
A dlaczego ocet jabłkowy jest taki wartościowy?
Przede wszystkim wspomaga metabolizm i zakwasza żołądek (tak, tak - zakwasza, bo w żołądku musi być kwaśno, ale nie ma to nic wspólnego z zakwaszeniem organizmu) przez co zwalcza drożdżycę (candida), pomaga w reumatyźmie, osteoporozie, chorobach układu moczowego, problemach z wątrobą, nadciśnieniu, nudnościach, biegunkach jak i zwykłym przeziębieniu. Tak więc jego spektrum działania jest bardzo szerokie.
A jak stosować ocet jabłkowy? Najlepiej zacząć od 1 łyżeczki rozcieńczonej w pół szklanki wody - wypijać rano, na czczo. Po kilku tygodniach ilość octu można zwiększyć do 1 łyżki.
A teraz już przepis (zamieszczam oryginalny ze strony bioslone.pl)
Potrzebnych będzie kilka jabłek, słoik półtoralitrowy, woda i cukier.
Jabłko należy umyć, dokładnie wytrzeć i odkroić ewentualne miejsca nadpsute, czyli wszelkie przebarwienia, a następnie obrać i zjeść.
Skórki z obranego jabłka włożyć do półtoralitrowego (ewentualnie litrowego) zakręcanego słoika, następnie słoik zakręcić i wstawić do lodówki. Tak samo postępujemy z innymi jabłkami, aż uzbiera się tych obierek około ¾ słoika (licząc od dna do miejsca, w którym słoik zaczyna się zwężać). Wówczas słoik napełniamy posłodzoną wodą do miejsca przewężenia słoika, ponieważ większy poziom wody spowodowałby zmniejszenie powierzchni, a więc mniejszy dopływ tlenu niezbędnego dla prawidłowego funkcjonowania bakterii octowych, które są bakteriami tlenowymi.
Do posłodzenia używa się jedną łyżkę stołową cukru na szklankę wody, ale ilość ta zależna jest od smaku jabłek – jabłka słodkie wymagają mniej cukru, natomiast jabłka kwaśne więcej. Prawidłowo posłodzony ocet powinien mieć przyjemny słodkawo-kwaśny smak, a prawidłowo wykonany także przyjemny zapach świeżych jabłek. Innymi słowy: ocet jabłkowy powinien być pachnący i smaczny.
Napełnionego wodą słoika nie zakręcamy, lecz przykrywamy gazą, na którą należy nałożyć gumkę lub obwiązać sznurkiem, by utrzymała się na słoiku. Następnie słoik odstawiamy w ciemne i ciepłe miejsce, a po czternastu dniach odcedzamy gotowy ocet jabłkowy, który należy przelać do butelki.
Stosunkowo często na powierzchni octu pojawia się dwu-, trzymilimetrowy białawy kożuch. Jeśli nie ma on charakterystycznego zapachu pleśni, to jest to objaw prawidłowy, ponieważ ów kożuch tworzą bakterie octowe.
Ocet jabłkowy sam w sobie jest konserwantem, toteż jego przechowywanie nie wymaga warunków chłodniczych. Można go przechowywać w temperaturze pokojowej, chroniąc przed światłem.
niedziela, 29 marca 2015
Marchewkowa surówka z bakaliami
Pyszna marchewkowa surówka, nie tylko do obiadu, a może przede wszystkim nie do obiadu. Na deser, przekąskę lub lekkie, słodkie śniadanie :-) Warto wiedzieć, że wiosną surówki i świeże soki mają na nas dobroczynny wpływ, dostarczając enzymów i mikroelementów, których zabrakło zimą. A świeża, drobno starta marchew jest dobrą odtrutką dla wątroby wiosną :-)
Smacznego!
Składniki na około 3 porcje:
3 średnie marchewki
2 garści suszonej żurawiny
1 garść suszonych moreli
2 garści nerkowców
1 łyżeczka soku z limonki
plasterki pomarańczy do dekoracji (opcjonalnie)
1 plaster świeżego imbiru (około 0,5 cm)
Wykonanie:
Żurawinę, nerkowce i morele zalać zimną wodą (każde w oddzielnym pojemniku lub szklance) i odstawić na mniej więcej pół godziny.
Marchewki dobrze wyszorować (nie obierać) i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach, razem z imbirem.
Bakalie odsączyć z wody i drobno posiekać.
Dodać do marchewki.
Wymieszać z sokiem z limonki.
Podawać z plastrami pomarańczy. Zjeść zaraz po przygotowaniu.
Dodaję do akcji:

Smacznego!
Składniki na około 3 porcje:
3 średnie marchewki
2 garści suszonej żurawiny
1 garść suszonych moreli
2 garści nerkowców
1 łyżeczka soku z limonki
plasterki pomarańczy do dekoracji (opcjonalnie)
1 plaster świeżego imbiru (około 0,5 cm)
Wykonanie:
Żurawinę, nerkowce i morele zalać zimną wodą (każde w oddzielnym pojemniku lub szklance) i odstawić na mniej więcej pół godziny.
Marchewki dobrze wyszorować (nie obierać) i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach, razem z imbirem.
Bakalie odsączyć z wody i drobno posiekać.
Dodać do marchewki.
Wymieszać z sokiem z limonki.
Podawać z plastrami pomarańczy. Zjeść zaraz po przygotowaniu.
Dodaję do akcji:
niedziela, 22 marca 2015
Selerowa zupa z jabłkiem
Nareszcie ją mamy! Na razie tylko w kalendarzu, ale jest. Wiosna, bo o niej mowa, rozpoczęła się wczoraj, choć wg tradycyjnej medycyny chińskiej, trwa już od połowy lutego. Jest to najlepszy czas na wiosenne porządki w mieszkaniach, szafach, ogródkach i swoich ciałach :-) Wiosna to najlepszy czas na detoks.
Na tą okazję proponuję lekką, odtruwającą zupę z selera i jabłek. Seler oczyszcza organizm z toksyn, pobudza przemianę materii i obniża ciśnienie.
Składniki:
2 średniej wielkości selery
1 niewielki korzeń pietruszki
1 mała marchewka
2 jabłka
1 łyżeczka soli kamiennej
1 łyżka oliwy z oliwek
1 łyżka siekanego koperku
1/2 szklanki mleka migdałowego
1/2 łyżeczki soku z cytryny
3 łyżki płatków owsianych
2 litry wody
Wykonanie:
Selery, pietruszkę, marchew i jabłka dokładnie umyć i obrać.
Zetrzeć na tarce o grubych oczkach.
W garnku zagotować wodę z oliwą i solą. Wrzucić starte warzywa i jabłka.
Gotować około 20 minut. Dodać płatki owsiane i sok z cytryny. Gotować jeszcze kilka minut.
Zdjąć z ognia. Dodać mleko migdałowe. Wymieszać.
Zupę podawać z dodatkiem koperku.
Dodaję do akcji:
Na tą okazję proponuję lekką, odtruwającą zupę z selera i jabłek. Seler oczyszcza organizm z toksyn, pobudza przemianę materii i obniża ciśnienie.
Składniki:
2 średniej wielkości selery
1 niewielki korzeń pietruszki
1 mała marchewka
2 jabłka
1 łyżeczka soli kamiennej
1 łyżka oliwy z oliwek
1 łyżka siekanego koperku
1/2 szklanki mleka migdałowego
1/2 łyżeczki soku z cytryny
3 łyżki płatków owsianych
2 litry wody
Wykonanie:
Selery, pietruszkę, marchew i jabłka dokładnie umyć i obrać.
Zetrzeć na tarce o grubych oczkach.
W garnku zagotować wodę z oliwą i solą. Wrzucić starte warzywa i jabłka.
Gotować około 20 minut. Dodać płatki owsiane i sok z cytryny. Gotować jeszcze kilka minut.
Zdjąć z ognia. Dodać mleko migdałowe. Wymieszać.
Zupę podawać z dodatkiem koperku.
Dodaję do akcji:
niedziela, 8 marca 2015
Owsiano-jaglany budyń z borówkami
Kolejny ukłon w stronę kaszy jaglanej.
Budyń doskonały na śniadanie.
Składniki na 2 porcje:
6 łyżek płatków owsianych
4 łyżki kaszy jaglanej
1 szklanka wody
1 szklanka mleka kokosowego
2-3 łyżeczki ksylitolu
2 łyżki kakao
150 g borówek amerykańskich
Wykonanie:
W rondelku zagotować wodę.
Wsypać opłukaną kaszę, płatki owsiane i zagotować.
Dolać mleko kokosowe, kakao i ksylitol.
Gotować kilka minut, aż kasza będzie miękka i zgęstnieje.
Zmiksować na gładki krem. Podawać z borówkami.
Smacznego :-)
sobota, 28 lutego 2015
Czekoladowy sernik z tofu na kruchym spodzie
Ze szczególną dedykacją dla Marshki... i wszystkich wielbicieli czekolady :-)
Sernik z tofu w wersji czekoladowej.
Składniki:
spód:
1 szklanka mąki orkiszowej
1/2 kostki masła
1 łyżka ksylitolu lub 3 łyżki cukru
masa:
400 g tofu
1/2 szklanki zmielonych orzechów nerkowca
1 dojrzały banan
4 łyżki ksylitolu lub 3/4 szklanki cukru
2 łyżki oleju rzepakowego nierafinowanego
3 łyżki mąki kukurydzianej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
100 g gorzkiej czekolady
3 łyżki ciemnego kakao
1/2 szklanki mleka sojowego
szczypta soli
masło lub margaryna do wysmarowania formy
100 g sera mascarpone
Wykonanie:
Nagrzać piekarnik do temp. 180 stopni.
Masło rozpuścić w rondelku, pozostawić do ostudzenia. Następnie wymieszać z mąką i ksylitolem. Zagnieść ciasto, wstawić na kilka minut do lodówki.
Tortownicę o średnicy 18 cm wysmarować masłem. Spód tortownicy wyłożyć równomiernie ciastem i ponakłuwać widelcem. Wstawić do piekarnika na 5-8 minut.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej.
Tofu, nerkowce, ksylitol, banana i mąki zmiksować. Dodać olej, mleko sojowe, kakao, sól i rozpuszczoną czekoladę. Dokładnie wymieszać.
Masę "serową" przełożyć do tortownicy na podpieczony spód, wstawić do piekarnika i piec jeszcze 45 minut.
Po upieczeniu sernik wystudzić. Na wierzch wyłożyć mascarpone i posypać kakao.
Gotowe :-)
Sernik z tofu w wersji czekoladowej.
Składniki:
spód:
1 szklanka mąki orkiszowej
1/2 kostki masła
1 łyżka ksylitolu lub 3 łyżki cukru
masa:
400 g tofu
1/2 szklanki zmielonych orzechów nerkowca
1 dojrzały banan
4 łyżki ksylitolu lub 3/4 szklanki cukru
2 łyżki oleju rzepakowego nierafinowanego
3 łyżki mąki kukurydzianej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
100 g gorzkiej czekolady
3 łyżki ciemnego kakao
1/2 szklanki mleka sojowego
szczypta soli
masło lub margaryna do wysmarowania formy
100 g sera mascarpone
Wykonanie:
Nagrzać piekarnik do temp. 180 stopni.
Masło rozpuścić w rondelku, pozostawić do ostudzenia. Następnie wymieszać z mąką i ksylitolem. Zagnieść ciasto, wstawić na kilka minut do lodówki.
Tortownicę o średnicy 18 cm wysmarować masłem. Spód tortownicy wyłożyć równomiernie ciastem i ponakłuwać widelcem. Wstawić do piekarnika na 5-8 minut.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej.
Tofu, nerkowce, ksylitol, banana i mąki zmiksować. Dodać olej, mleko sojowe, kakao, sól i rozpuszczoną czekoladę. Dokładnie wymieszać.
Masę "serową" przełożyć do tortownicy na podpieczony spód, wstawić do piekarnika i piec jeszcze 45 minut.
Po upieczeniu sernik wystudzić. Na wierzch wyłożyć mascarpone i posypać kakao.
Gotowe :-)
niedziela, 22 lutego 2015
Hummus z suszonymi pomidorami
O tym, że humus świetnie smakuje z różnymi dodatkami, przekonałam się już dawno (zobaczcie tutaj).
Z dodatkiem suszonych pomidorów też jest niezły :-)
Składniki:
300 g ciecierzycy z puszki (nie jestem fanatyczką zdrowego żywienia i nie neguję warzyw "zapuszkowanych")
3 ząbki czosnku
2 łyżki tahiny (pasty sezamowej)
3 suszone pomidory (przepis)
2 łyżki oleju rzepakowego
4 łyżki wody
2 szczypty soli himalajskiej lub morskiej
Wykonanie:
Wszystkie składniki wrzucić do blendera i zmiksować na jednolitą masę.
Gotowe :-)
Z dodatkiem suszonych pomidorów też jest niezły :-)
Składniki:
300 g ciecierzycy z puszki (nie jestem fanatyczką zdrowego żywienia i nie neguję warzyw "zapuszkowanych")
3 ząbki czosnku
2 łyżki tahiny (pasty sezamowej)
3 suszone pomidory (przepis)
2 łyżki oleju rzepakowego
4 łyżki wody
2 szczypty soli himalajskiej lub morskiej
Wykonanie:
Wszystkie składniki wrzucić do blendera i zmiksować na jednolitą masę.
Gotowe :-)
niedziela, 15 lutego 2015
Jak samodzielnie zrobić mąkę bezglutenową?
Nie jest to ani trudne, ani drogie. Przedstawiam proste sposoby jak zrobić mąkę jaglaną, ryżową, owsianą, migdałową i kokosową. Najwięcej pracy jest przy "produkcji" mąki kokosowej, tak więc ją zostawiam na koniec.
Mąka jaglana powstaje przez zmielenie (na najwyższych obrotach) w blenderze surowej (suchej) kaszy jaglanej (żeby była jak najlepiej zmielona musi to trwać co najmniej 3 minuty).
Mąka owsiana powstaje przez zmiksowanie w blenderze zwykłych płatków owsianych. Trwa to kilkanaście sekund.
Mąka ryżowa - przez zmiksowanie suchych ziarenek ryżu. W tak jak w przypadku kaszy jaglanej musi to być na najwyższych obrotach i trwać co najmniej kilka minut.
Mąkę migdałową otrzymamy miksując migdały. Trzeba je wcześniej obrać ze skórki. W tym celu namoczyć migdały w gorącej wodzie przez ok. 1 godzinę. Potem każdego migdała obrać - skórka bardzo lekko odchodzi. Ale uwaga - migdały należy dokładnie wysuszyć przed zmiksowaniem. Można także pójść "na łatwiznę" i zmiksować po prostu gotowe płatki migdałowe - ominie nas namaczanie i obieranie migdałów :-)
A teraz mąka kokosowa. Ogólnie rzecz biorąc nie jest to tani produkt - za kilogram trzeba zapłacić nawet 60 złotych. Dlatego uważam, że warto zrobić ją w domu - jest to co prawda trochę pracochłonne, ale bardzo ekonomiczne. Cena domowej mąki kokosowej to około 10 zł za kilogram, więc różnica spora :-)
Przepis znalazłam u Olgi Smile. Potrzebne będą wiórki kokosowe (200 g), które zalewamy wodą (1,5 litra) i zostawiamy na noc. Rano trochę podgrzewamy wodę i całość miksujemy w blenderze. Po zmiksowaniu odsączamy wodę na gazie lub gęstym sitku. następnie należy proces powtórzyć, tzn. zalać całość wrzątkiem, zmiksować i odsączyć. Otrzymujemy przy okazji mleko kokosowe, które można przelane do butelki można przechowywać w lodówce. Wracamy do wiórków, które należy teraz wyłożyć na blachę do pieczenia i wstawić do piekarnika na 1,5 godziny. Suszymy je w temperaturze 100 stopni. Co 20 minut trzeba je lekko przemieszać. Po zakończonym suszeniu należy wiórki jeszcze raz zmiksować i przesypać do szczelnego pojemnika. I w ten oto prosty sposób otrzymujemy mąkę kokosową własnej produkcji :-)
Skoro mamy już gotowe mąki, możemy przystąpić do pieczenia.
Spodziewajcie się nowych przepisów w najbliższym czasie :-)
Mąka jaglana powstaje przez zmielenie (na najwyższych obrotach) w blenderze surowej (suchej) kaszy jaglanej (żeby była jak najlepiej zmielona musi to trwać co najmniej 3 minuty).
Mąka owsiana powstaje przez zmiksowanie w blenderze zwykłych płatków owsianych. Trwa to kilkanaście sekund.
Mąka ryżowa - przez zmiksowanie suchych ziarenek ryżu. W tak jak w przypadku kaszy jaglanej musi to być na najwyższych obrotach i trwać co najmniej kilka minut.
Mąkę migdałową otrzymamy miksując migdały. Trzeba je wcześniej obrać ze skórki. W tym celu namoczyć migdały w gorącej wodzie przez ok. 1 godzinę. Potem każdego migdała obrać - skórka bardzo lekko odchodzi. Ale uwaga - migdały należy dokładnie wysuszyć przed zmiksowaniem. Można także pójść "na łatwiznę" i zmiksować po prostu gotowe płatki migdałowe - ominie nas namaczanie i obieranie migdałów :-)
A teraz mąka kokosowa. Ogólnie rzecz biorąc nie jest to tani produkt - za kilogram trzeba zapłacić nawet 60 złotych. Dlatego uważam, że warto zrobić ją w domu - jest to co prawda trochę pracochłonne, ale bardzo ekonomiczne. Cena domowej mąki kokosowej to około 10 zł za kilogram, więc różnica spora :-)
Przepis znalazłam u Olgi Smile. Potrzebne będą wiórki kokosowe (200 g), które zalewamy wodą (1,5 litra) i zostawiamy na noc. Rano trochę podgrzewamy wodę i całość miksujemy w blenderze. Po zmiksowaniu odsączamy wodę na gazie lub gęstym sitku. następnie należy proces powtórzyć, tzn. zalać całość wrzątkiem, zmiksować i odsączyć. Otrzymujemy przy okazji mleko kokosowe, które można przelane do butelki można przechowywać w lodówce. Wracamy do wiórków, które należy teraz wyłożyć na blachę do pieczenia i wstawić do piekarnika na 1,5 godziny. Suszymy je w temperaturze 100 stopni. Co 20 minut trzeba je lekko przemieszać. Po zakończonym suszeniu należy wiórki jeszcze raz zmiksować i przesypać do szczelnego pojemnika. I w ten oto prosty sposób otrzymujemy mąkę kokosową własnej produkcji :-)
Skoro mamy już gotowe mąki, możemy przystąpić do pieczenia.
Spodziewajcie się nowych przepisów w najbliższym czasie :-)
sobota, 14 lutego 2015
Kokosowe biszkopty
Zachwytu mąką kokosową ciąg dalszy :-) Albo, jak kto woli, ciąg dalszy kokosowej rozpusty.
Biszkopty bez glutenu i bez cukru.
Składniki na około 15 sztuk:
1/2 - 3/4 szklanki mąki kokosowej (przepis)
4 jajka
1/2 kostki masła
1/2 łyżeczki aromatu cytrynowego
2-3 łyżki ksylitolu
Wykonanie:
W rondelku rozpuścić masło. Pozostawić do ostudzenia.
Jajka utrzeć z ksylitolem, dodać masło i olejek cytrynowy.
Stopniowo wsypywać mąkę kokosową i mieszać - ma powstać niezbyt gęste ciasto.
Trzeba pamiętać, że mąka kokosowa szybko wchłania płyny i jeśli wsypiemy jej za dużo - biszkopty będą zbyt suche.
Piec w temperaturze 180 stopni około 15 minut.
Biszkopty bez glutenu i bez cukru.
Składniki na około 15 sztuk:
1/2 - 3/4 szklanki mąki kokosowej (przepis)
4 jajka
1/2 kostki masła
1/2 łyżeczki aromatu cytrynowego
2-3 łyżki ksylitolu
Wykonanie:
W rondelku rozpuścić masło. Pozostawić do ostudzenia.
Jajka utrzeć z ksylitolem, dodać masło i olejek cytrynowy.
Stopniowo wsypywać mąkę kokosową i mieszać - ma powstać niezbyt gęste ciasto.
Trzeba pamiętać, że mąka kokosowa szybko wchłania płyny i jeśli wsypiemy jej za dużo - biszkopty będą zbyt suche.
Piec w temperaturze 180 stopni około 15 minut.
niedziela, 1 lutego 2015
Ciasteczka ze śliwek, moreli i ziaren z mąką kokosową (RAW)
Ostatnio zachwycam się mąką kokosową. Okazuje się, że świetnie sie sprawdza także na surowo :-)
Dziś mam dla Was przepis na surowe ciasteczka z dużą zawartością błonnika. Warto wiedzieć, że w mące kokosowej jest dziesięć razy więcej błonnika, niż w mące pszennej. Jak wiadomo, błonnik działa jak miotła, usuwając z przewodu pokarmowego uboczne produkty przemiany materii, a to skutecznie zapobiega powstawaniu komórek rakowych. I pewnie z tej przyczyny przepis ten znalazł się w książce "Z rakiem walczy się przy stole" :-)
Składniki:
100 g suszonych śliwek
100 g suszonych moreli
50 g ziaren słonecznika
1/4 łyżeczki startej skórki pomarańczowej
50 g orzechów nerkowca
1/4 szklanki sezamu
1 łyzka syropu z agawy
1/2 szklanki mleka ryżowego
około 3/4 szklanki mąki kokosowej (przepis)
Wykonanie:
Śliwki i morele pokroić, wrzucić do blendera razem z nerkowcami, słonecznikiem i sezamem.
Dodać mleko i całość zmiksować na krem. Na koniec dodać syrop z agawy, skórkę z cytryny i mąkę kokosową - ma powstać średnio gęste ciasto.
Z ciasta uformować rulon, o średnicy ok. 4 cm, owinąć go folią i wstawić do lodówki na godzinę.
Następnie zdjąć folię i pokroić na plastry o grubości 1 cm.
Gotowe :-) Można przechowywać w lodówce przez kilka dni.
Dodaję do akcji:
Dziś mam dla Was przepis na surowe ciasteczka z dużą zawartością błonnika. Warto wiedzieć, że w mące kokosowej jest dziesięć razy więcej błonnika, niż w mące pszennej. Jak wiadomo, błonnik działa jak miotła, usuwając z przewodu pokarmowego uboczne produkty przemiany materii, a to skutecznie zapobiega powstawaniu komórek rakowych. I pewnie z tej przyczyny przepis ten znalazł się w książce "Z rakiem walczy się przy stole" :-)
Składniki:
100 g suszonych śliwek
100 g suszonych moreli
50 g ziaren słonecznika
1/4 łyżeczki startej skórki pomarańczowej
50 g orzechów nerkowca
1/4 szklanki sezamu
1 łyzka syropu z agawy
1/2 szklanki mleka ryżowego
około 3/4 szklanki mąki kokosowej (przepis)
Wykonanie:
Śliwki i morele pokroić, wrzucić do blendera razem z nerkowcami, słonecznikiem i sezamem.
Dodać mleko i całość zmiksować na krem. Na koniec dodać syrop z agawy, skórkę z cytryny i mąkę kokosową - ma powstać średnio gęste ciasto.
Z ciasta uformować rulon, o średnicy ok. 4 cm, owinąć go folią i wstawić do lodówki na godzinę.
Następnie zdjąć folię i pokroić na plastry o grubości 1 cm.
Gotowe :-) Można przechowywać w lodówce przez kilka dni.
Dodaję do akcji:
Organizator: WEGANON
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

