Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasty do pieczywa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasty do pieczywa. Pokaż wszystkie posty
środa, 29 kwietnia 2015
Twarożek ze szczypiorkiem i młodymi listkami lipy
Wiosna w pełni :-)
To już ostatni moment aby wykorzystać młodziutkie listki lipy, zanim się zupełnie rozwiną i nie będą już tak delikatne. I koniecznie zrobić z nich pyszną sałatkę lub twarożek.
Składniki na 2 porcje:
150 g twarogu
szczypiorek
kilka - kilkanaście listków lipy
2 garści orzechów włoskich
1 łyżka oleju lnianego
sól i pieprz do smaku - opcjonalnie
Wykonanie:
Listki lipy opłukać, porwać na kawałki lub pozostawić w całości. Szczypiorek i orzechy drobno posiekać.
Twaróg dokładnie wymieszać z olejem lnianym, dodać orzechy, szczypiorek i liście lipy. Przyprawić.
Twarożek jest idealny na wiosenne śniadanie :-)
niedziela, 22 lutego 2015
Hummus z suszonymi pomidorami
O tym, że humus świetnie smakuje z różnymi dodatkami, przekonałam się już dawno (zobaczcie tutaj).
Z dodatkiem suszonych pomidorów też jest niezły :-)
Składniki:
300 g ciecierzycy z puszki (nie jestem fanatyczką zdrowego żywienia i nie neguję warzyw "zapuszkowanych")
3 ząbki czosnku
2 łyżki tahiny (pasty sezamowej)
3 suszone pomidory (przepis)
2 łyżki oleju rzepakowego
4 łyżki wody
2 szczypty soli himalajskiej lub morskiej
Wykonanie:
Wszystkie składniki wrzucić do blendera i zmiksować na jednolitą masę.
Gotowe :-)
Z dodatkiem suszonych pomidorów też jest niezły :-)
Składniki:
300 g ciecierzycy z puszki (nie jestem fanatyczką zdrowego żywienia i nie neguję warzyw "zapuszkowanych")
3 ząbki czosnku
2 łyżki tahiny (pasty sezamowej)
3 suszone pomidory (przepis)
2 łyżki oleju rzepakowego
4 łyżki wody
2 szczypty soli himalajskiej lub morskiej
Wykonanie:
Wszystkie składniki wrzucić do blendera i zmiksować na jednolitą masę.
Gotowe :-)
środa, 3 września 2014
Pomidorowa tapenada, czyli pasta z suszonych pomidorów
Dziś będzie pomysł na to, co pysznego można wyczarować z suszonych pomidorów.
Mój ostatni słoiczek suszonych pomidorów, dzielnie się trzymał, dopóki nie trafiłam na ten przepis. Muszę więc znów wziąć się za suszenie, a tymczasem podaję przepis. Kto raz spróbuje, ten będzie do niego wracał. Na pewno :-)
Składniki:
1 słoik suszonych pomidorów 250 ml wraz z oliwą (przepis)
5-6 listków świeżej bazylii
100 g zmielonych lub bardzo drobno posiekanych orzechów macadamia
5 łyżek startego parmezanu
1 łyżka przecieru pomidorowego (przepis)
1 łyżka octu balsamicznego (niekoniecznie)
Wykonanie:
Do blendera wrzucić: pomidory z oliwą, zmielone orzechy, przecier pomidorowy oraz ocet. Zmiksować na pastę. Dodać parmezan i wymieszać. Wstawić do lodówki na 12 godzin (gdy smaki się "przegryzą" pasta nabiera doskonałego i wyrazistego smaku). Bazylię drobno posiekać, dodać do pasty.
Przepis pochodzi z książki "Geschenke aus der Küche" ("Prezenty z kuchni") Sabine von Imhoff
Dodaję do akcji:
Mój ostatni słoiczek suszonych pomidorów, dzielnie się trzymał, dopóki nie trafiłam na ten przepis. Muszę więc znów wziąć się za suszenie, a tymczasem podaję przepis. Kto raz spróbuje, ten będzie do niego wracał. Na pewno :-)
Składniki:
1 słoik suszonych pomidorów 250 ml wraz z oliwą (przepis)
5-6 listków świeżej bazylii
100 g zmielonych lub bardzo drobno posiekanych orzechów macadamia
5 łyżek startego parmezanu
1 łyżka przecieru pomidorowego (przepis)
1 łyżka octu balsamicznego (niekoniecznie)
Wykonanie:
Do blendera wrzucić: pomidory z oliwą, zmielone orzechy, przecier pomidorowy oraz ocet. Zmiksować na pastę. Dodać parmezan i wymieszać. Wstawić do lodówki na 12 godzin (gdy smaki się "przegryzą" pasta nabiera doskonałego i wyrazistego smaku). Bazylię drobno posiekać, dodać do pasty.
Przepis pochodzi z książki "Geschenke aus der Küche" ("Prezenty z kuchni") Sabine von Imhoff
Dodaję do akcji:
piątek, 22 sierpnia 2014
Pasta z awokado i parmezanu
"W kuchni mój umysł udaje się na wakacje. Zastanawia mnie w jaki sposób produkty się ze sobą łączą; to tak, jakby kontrolę nad nimi przejmował tajny agent planujący najlepsze posunięcie, aby zamienić zestaw składników w piękny posiłek (...) Praca z surową żywnością - dotykanie, mycie, krojenie, szatkowanie - sprawia, że czuję związek z ziemią. A gdy wszystko dobrze pójdzie, wspólne spożywanie stworzonych przeze mnie potraw z ludźmi, których kocham (a nawet z tymi, których nie kocham!), po prostu rozwesela moje serce."
To nie są co prawda moje słowa, tylko fragment książki "Podróżuj, gotuj, bądź zdrowa" Sofii Brandon, ale ja się pod nimi podpisuję obiema rękami. Po prostu czasem ktoś inny potrafi lepiej opisać moje myśli ;-) A gotowanie i przyrządzanie potraw to swego rodzaju magia i... prawdziwy relaks dla umysłu :-)
Autorka tej książki, Sofia, wyruszyła w podróż po świecie, porzucając karierę zawodową, aby - jak pisze - odkryć własne ja. A "przy okazji" nauczyła się sztuki zdrowego odżywiania.
Dziś nie będzie przepisu z jej książki (choć jest ich tam kilka). Będzie natomiast przepis na zdrową i pożywną pastę z awokado i parmezanu. W sam raz, by zrelaksować umysł i zjeść sycące śniadanie :-)
Składniki dla 2 osób:
2 dojrzałe awokado
150 g tartego parmezanu
2 garści orzeszków piniowych lub nerkowców
1 łyżeczka oliwy
1 łyżeczka soku z cytryny
sól i pieprz do smaku
Wykonanie:
Orzechy namoczyć na noc. Rano wylać wodę i przepłukać je.
Awokado umyć, obrać i pokroić na kawałki.
Wrzucić do blendera razem z orzechami, oliwą, sokiem cytrynownym, solą i pieprzem. Zmiksować.
Do pasy dodać parmezan i wymieszać.
Podawać od razu po przyrządzeniu z kromką razowego chleba.
Smacznego :-)
To nie są co prawda moje słowa, tylko fragment książki "Podróżuj, gotuj, bądź zdrowa" Sofii Brandon, ale ja się pod nimi podpisuję obiema rękami. Po prostu czasem ktoś inny potrafi lepiej opisać moje myśli ;-) A gotowanie i przyrządzanie potraw to swego rodzaju magia i... prawdziwy relaks dla umysłu :-)
Autorka tej książki, Sofia, wyruszyła w podróż po świecie, porzucając karierę zawodową, aby - jak pisze - odkryć własne ja. A "przy okazji" nauczyła się sztuki zdrowego odżywiania.
Dziś nie będzie przepisu z jej książki (choć jest ich tam kilka). Będzie natomiast przepis na zdrową i pożywną pastę z awokado i parmezanu. W sam raz, by zrelaksować umysł i zjeść sycące śniadanie :-)
Składniki dla 2 osób:
2 dojrzałe awokado
150 g tartego parmezanu
2 garści orzeszków piniowych lub nerkowców
1 łyżeczka oliwy
1 łyżeczka soku z cytryny
sól i pieprz do smaku
Wykonanie:
Orzechy namoczyć na noc. Rano wylać wodę i przepłukać je.
Awokado umyć, obrać i pokroić na kawałki.
Wrzucić do blendera razem z orzechami, oliwą, sokiem cytrynownym, solą i pieprzem. Zmiksować.
Do pasy dodać parmezan i wymieszać.
Podawać od razu po przyrządzeniu z kromką razowego chleba.
Smacznego :-)
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Smarowidło z pomidorów i tofu, czyli wegańska pasta do chleba
Przy okazji przepisu na przecier pomidorowy wspomniałam, że można go wykorzystać nie tylko do zupy, ale też do zrobienia pasty. Dziś obiecany przepis. Taka pasta świetnie smakuje z pieczywem, doskonała na śniadanie lub kolację :-)
Składniki:
150g tofu wędzonego (1 kostka)
4 łyżki przecieru pomidorowego (przepis)
3 łyżki zmielonych migdałów
1 łyżeczka oleju lnianego
szczypta pieprzu
5 listków świeżej bazylii.
Wykonanie:
Tofu rozdrobnić widelcem.
Dodać przecier, migdały, olej, pieprz i bazylię.
Wszystko zmiksować w blenderze na pastę.
Smacznego :-)
Dodaję do akcji:

Składniki:
150g tofu wędzonego (1 kostka)
4 łyżki przecieru pomidorowego (przepis)
3 łyżki zmielonych migdałów
1 łyżeczka oleju lnianego
szczypta pieprzu
5 listków świeżej bazylii.
Wykonanie:
Tofu rozdrobnić widelcem.
Dodać przecier, migdały, olej, pieprz i bazylię.
Wszystko zmiksować w blenderze na pastę.
Smacznego :-)
Dodaję do akcji:
wtorek, 1 lipca 2014
Masło truskawkowe z miętą
To wcale nie jest koniec sezonu truskawkowego - takim masłem zajadać się można cały rok, bo przyrządza się je z konfitur (przepis). Ale wg mnie najlepiej smakuje latem, na śniadanie :-) Jest pysznym dodatkiem do pieczywa lub wafli.
Składniki:
1/2 kostki miękkiego masła (125 g)
3 duże łyżki serka ricotta
3 łyżki konfitur z truskawek (przepis)
1/2 łyżeczki soku z cytryny
10 listków mięty
Wykonanie:
Wszystkie składniki wrzucić do blendera i zmiksować.
Smacznego :-)
Składniki:
1/2 kostki miękkiego masła (125 g)
3 duże łyżki serka ricotta
3 łyżki konfitur z truskawek (przepis)
1/2 łyżeczki soku z cytryny
10 listków mięty
Wykonanie:
Wszystkie składniki wrzucić do blendera i zmiksować.
Smacznego :-)
wtorek, 13 maja 2014
Twarożek wegański
Taki "twarożek" powstaje ze zmielonych orzechów nerkowca. Może być w wersji "na słodko" lub "na słono". Nerkowce trzeba wcześniej namoczyć (najlepiej przez noc), rano zmiksować z odrobiną wody i sokiem z cytryny, doprawić do smaku i gotowe :-)
Nerkowce, poza tym, że są źródłem wapnia i u wegan zastępują nabiał, są także dobrym źródłem magnezu – zawierają go aż 270mg na 100g. Znajdziemy w nich również witaminę B6 i żelazo, a także cynk i kwas foliowy.
Składniki na dwie porcje:
1 szklanka namoczonych nerkowców
sok z 1/2 cytryny
sól kamienna lub morska do smaku
Wykonanie:
Składniki zmiksować do uzyskania konsystencji twarożku.
(Przepis pochodzi z książki "Karolina na detoksie")
Dodaję do akcji:

Nerkowce, poza tym, że są źródłem wapnia i u wegan zastępują nabiał, są także dobrym źródłem magnezu – zawierają go aż 270mg na 100g. Znajdziemy w nich również witaminę B6 i żelazo, a także cynk i kwas foliowy.
Składniki na dwie porcje:
1 szklanka namoczonych nerkowców
sok z 1/2 cytryny
sól kamienna lub morska do smaku
Wykonanie:
Składniki zmiksować do uzyskania konsystencji twarożku.
(Przepis pochodzi z książki "Karolina na detoksie")
Dodaję do akcji:
czwartek, 1 maja 2014
Krem kasztanowy
Prawdziwa wiosna... Słońce, wszechobecna zieleń, kwiaty, kolory, ciepły wiatr...
„Już szumią kasztany i pachnie już wiosną” – tak o wiośnie śpiewa Magda Umer. Ja bym dodała, że już kwitną kasztany. A kwitnące kasztany niezmiennie, jak co roku, przypominają o zbliżającej się maturze ;-) Ale ja nie o tym. To znaczy nie o maturze, bo ja swoją mam już dawno za sobą i z tego się cieszę :-)
Dziś będzie o kasztanach. Tyle, że nie o tych naszych, kwitnących, tylko o jadalnych. A te jak wiadomo „rosną na Placu Pigalle” ;-) Na szczęście u nas także można je dostać.
Kasztany „chodziły” za mną już od pewnego czasu i w końcu zmobilizowałam się, aby „coś” z nich stworzyć. I tak powstał krem kasztanowy, który może być słodkim dodatkiem do pieczywa lub naleśników.
Owoce kasztana jadalnego oprócz unikalnego smaku, mają wiele walorów zdrowotnych. Zawierają witaminy B, E i K, wapń, magnez, potas, fosfor, żelazo, lecytynę, mają właściwości antynowotworowe. Są także, a może przede wszystkim, bogatym źródłem escyny, która odpowiada za uszczelnianie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie zapobiega powstawaniu żylaków i sprawia, że nasze nogi wyglądają pięknie ;-)
O kasztanach pisała już Hildegarda z Bingen: „Kasztan jadalny jest tym wśród drzew, czym koper włoski wśród bylin, czy orkisz między gatunkami zbóż: stanowi stuprocentowo zdrową roślinę – od korzenia po sam czubek”.
„Kasztanowiec jest bardzo ciepły i dzięki swojemu ciepłu posiada dużą moc. Jego owoc jest pożyteczny w przypadku wszelkiego tkwiącego w człowieku osłabienia”.
Tak więc - warto jeść kasztany.
Składniki:
350 g kasztanów jadalnych bez skorupki lub z puszki
2 łyżki cukru trzcinowego
1 cukier waniliowy
pół litra wody
1 łyżeczka agar agar*
Wykonanie:
Agar agar rozpuścić w wodzie, a następnie zagotować, dodać cukier i cukier waniliowy oraz kasztany.
Gotować na wolnym ogniu 15-20 minut. Następnie zmiksować blenderem na jednolitą masę.
* Agar to bezbarwna, żelująca substancja z ośmiu rodzajów glonów morskich. Posiada wysoką zawartość jodu, wapnia i żelaza. Używana jest w kuchni wegańskiej zamiast żelatyny.
Dodaję do akcji:
„Już szumią kasztany i pachnie już wiosną” – tak o wiośnie śpiewa Magda Umer. Ja bym dodała, że już kwitną kasztany. A kwitnące kasztany niezmiennie, jak co roku, przypominają o zbliżającej się maturze ;-) Ale ja nie o tym. To znaczy nie o maturze, bo ja swoją mam już dawno za sobą i z tego się cieszę :-)
Dziś będzie o kasztanach. Tyle, że nie o tych naszych, kwitnących, tylko o jadalnych. A te jak wiadomo „rosną na Placu Pigalle” ;-) Na szczęście u nas także można je dostać.
Kasztany „chodziły” za mną już od pewnego czasu i w końcu zmobilizowałam się, aby „coś” z nich stworzyć. I tak powstał krem kasztanowy, który może być słodkim dodatkiem do pieczywa lub naleśników.
Owoce kasztana jadalnego oprócz unikalnego smaku, mają wiele walorów zdrowotnych. Zawierają witaminy B, E i K, wapń, magnez, potas, fosfor, żelazo, lecytynę, mają właściwości antynowotworowe. Są także, a może przede wszystkim, bogatym źródłem escyny, która odpowiada za uszczelnianie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie zapobiega powstawaniu żylaków i sprawia, że nasze nogi wyglądają pięknie ;-)
O kasztanach pisała już Hildegarda z Bingen: „Kasztan jadalny jest tym wśród drzew, czym koper włoski wśród bylin, czy orkisz między gatunkami zbóż: stanowi stuprocentowo zdrową roślinę – od korzenia po sam czubek”.
„Kasztanowiec jest bardzo ciepły i dzięki swojemu ciepłu posiada dużą moc. Jego owoc jest pożyteczny w przypadku wszelkiego tkwiącego w człowieku osłabienia”.
Tak więc - warto jeść kasztany.
Składniki:
350 g kasztanów jadalnych bez skorupki lub z puszki
2 łyżki cukru trzcinowego
1 cukier waniliowy
pół litra wody
1 łyżeczka agar agar*
Wykonanie:
Agar agar rozpuścić w wodzie, a następnie zagotować, dodać cukier i cukier waniliowy oraz kasztany.
Gotować na wolnym ogniu 15-20 minut. Następnie zmiksować blenderem na jednolitą masę.
* Agar to bezbarwna, żelująca substancja z ośmiu rodzajów glonów morskich. Posiada wysoką zawartość jodu, wapnia i żelaza. Używana jest w kuchni wegańskiej zamiast żelatyny.
Dodaję do akcji:
wtorek, 22 kwietnia 2014
Pasta pieczarkowo-orzechowa
Pyszna propozycja do chleba, choć nie tylko. Przepis pochodzi z książki Bożeny Żak-Cyran "Wzmacniaj odporność prostym pożywieniem". Ja go odrobinę zmieniłam, bo zamiast masła dodałam olej kokosowy.
Składniki:
300 g pieczarek
150 g orzechów włoskich
1 łyżka oleju kokosowego
sól, pieprz
1 łyżeczka suszonej pietruszki i tymianku
kilka kropli soku z cytryny
Wykonanie:
Pieczarki zetrzeć na tarce o grubych oczkach i udusić na oleju do odparowania płynu.
Orzechy zmiksować w blenderze lub użyć mielonych.
Pieczarki wystudzić, zmieszać z orzechami, doprawić przyprawami i sokiem z cytryny.
Smacznego :-)
Dodaję do akcji:
Składniki:
300 g pieczarek
150 g orzechów włoskich
1 łyżka oleju kokosowego
sól, pieprz
1 łyżeczka suszonej pietruszki i tymianku
kilka kropli soku z cytryny
Wykonanie:
Pieczarki zetrzeć na tarce o grubych oczkach i udusić na oleju do odparowania płynu.
Orzechy zmiksować w blenderze lub użyć mielonych.
Pieczarki wystudzić, zmieszać z orzechami, doprawić przyprawami i sokiem z cytryny.
Smacznego :-)
Dodaję do akcji:
sobota, 5 kwietnia 2014
Pasta z awokado - wegańska
I oto jest - całkowicie roślinna, całkowicie zielona... pasta z awokado :-)
Składniki:
1/2 dojrzałego awokado
2-3 różyczki brokuła
1/2 łyżeczki sosu sojowego
garść zielonej pietruszki
kilka kropli soku z cytryny
kilka łyżek wody
Wykonanie:
Brokuła ugotować do miękkości.
Awokado obrać ze skóry i razem z brokułem wrzucić do blendera.
Dodać wodę, pietruszkę i zmiksować na pastę.
Doprawić sosem sojowym i sokiem z cytryny.
Smacznego :-)
Składniki:
1/2 dojrzałego awokado
2-3 różyczki brokuła
1/2 łyżeczki sosu sojowego
garść zielonej pietruszki
kilka kropli soku z cytryny
kilka łyżek wody
Wykonanie:
Brokuła ugotować do miękkości.
Awokado obrać ze skóry i razem z brokułem wrzucić do blendera.
Dodać wodę, pietruszkę i zmiksować na pastę.
Doprawić sosem sojowym i sokiem z cytryny.
Smacznego :-)
czwartek, 3 kwietnia 2014
Pasta z awokado - wiosenna
Rozpoczynam dziś "awokadowy" tydzień. Obiecałam sobie, że będę je częściej zjadać, bo to bardzo wartościowy owoc. I świetnie nadaje się do stworzenia wielu ciekawych i zdrowych potraw.
Na "pierwszy ogień" - pasta z awokado. Dziś w wersji niewegańskiej, ale w najbliższym czasie obiecuję także wersję wegańską :-)
Zanim przejdę do przepisu, to słów kilka na temat właściwości zdrowotnych awokado. Owoc ten jest naprawdę wyjątkowy. Zawiera żelazo, fosfor i miedź, a także duże ilości witamin, szczególnie witaminy E, kwasu foliowego, witaminy B3, B5. Ponadto zawiera rekordowe ilości potasu (600 mg w 100 g) oraz jednonienasycone kwasy tłuszczowe, przez co wpływa korzystnie na obniżenie poziomu cholesterolu. Specjalny typ cukru znajdujący się w awokado reguluje wydzielanie insuliny, dzięki czemu zapobiega wahaniom jej stężenia we krwi. Powinny więc je spożywać osoby z nadwagą oraz ze skłonnością do cukrzycy (na podstawie "Kodów młodości" Marka Bardadyna).
Jak widać, awokado dobrze działa praktycznie na "wszystko", warto więc je jeść jak najczęściej ;-)
Składniki na pastę:
1 dojrzałe awokado
2 ugotowane na twardo jajka
2 łyżki startego żółtego sera
1 łyżka majonezu
kilka szczypt soli (do smaku)
szczypta pieprzu
kilka kropli soku z cytryny
1/2 szklanki wody niegazowanej
cebula dymka (kilka "piórek")
2 garści rzeżuchy
Wykonanie:
Awokado obrać, pokroić na kawałki i razem z jajkami i serem wrzucić do blendera. Dodać wodę, majonez i zmiksować wszystko na gładką masę. Doprawić solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Dymkę i rzeżuchę posiekać, dodać do pasty. Gotowe.
Podawać z pieczywem. Najlepiej na śniadanie ;-)
Na "pierwszy ogień" - pasta z awokado. Dziś w wersji niewegańskiej, ale w najbliższym czasie obiecuję także wersję wegańską :-)
Zanim przejdę do przepisu, to słów kilka na temat właściwości zdrowotnych awokado. Owoc ten jest naprawdę wyjątkowy. Zawiera żelazo, fosfor i miedź, a także duże ilości witamin, szczególnie witaminy E, kwasu foliowego, witaminy B3, B5. Ponadto zawiera rekordowe ilości potasu (600 mg w 100 g) oraz jednonienasycone kwasy tłuszczowe, przez co wpływa korzystnie na obniżenie poziomu cholesterolu. Specjalny typ cukru znajdujący się w awokado reguluje wydzielanie insuliny, dzięki czemu zapobiega wahaniom jej stężenia we krwi. Powinny więc je spożywać osoby z nadwagą oraz ze skłonnością do cukrzycy (na podstawie "Kodów młodości" Marka Bardadyna).
Jak widać, awokado dobrze działa praktycznie na "wszystko", warto więc je jeść jak najczęściej ;-)
Składniki na pastę:
1 dojrzałe awokado
2 ugotowane na twardo jajka
2 łyżki startego żółtego sera
1 łyżka majonezu
kilka szczypt soli (do smaku)
szczypta pieprzu
kilka kropli soku z cytryny
1/2 szklanki wody niegazowanej
cebula dymka (kilka "piórek")
2 garści rzeżuchy
Wykonanie:
Awokado obrać, pokroić na kawałki i razem z jajkami i serem wrzucić do blendera. Dodać wodę, majonez i zmiksować wszystko na gładką masę. Doprawić solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Dymkę i rzeżuchę posiekać, dodać do pasty. Gotowe.
Podawać z pieczywem. Najlepiej na śniadanie ;-)
niedziela, 2 lutego 2014
Zielona pasta z bobu ze słonecznikiem
Jako, że do wczorajszej sałatki z buraków nie zużyłam całego bobu (słoik był duży), postanowiłam dziś go twórczo wykorzystać (czytaj: nie zmarnować) i zmiksowałam na pastę. Świetnie nadaje się do pieczywa.
Bób w zimie, to - można powiedzieć - wspomnienie lata, zgodnie z zasadą: jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :-) Tak więc MAMY zimę. Niekoniecznie ją lubimy. Ale poprzez urozmaicone menu, możemy polubić ją trochę bardziej. I tego Wam życzę :-) A teraz już podaję przepis:
W blenderze miksujemy:
1 szklankę ugotowanego i obranego ze skórki bobu
2-3 łyżki łuskanego i uprażonego na suchej patelni słonecznika
1 łyżkę oleju lnianego
kilka kropel soku z cytryny
Po zmiksowaniu doprawić do smaku solą i pieprzem.
Smacznego :-)
Bób w zimie, to - można powiedzieć - wspomnienie lata, zgodnie z zasadą: jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :-) Tak więc MAMY zimę. Niekoniecznie ją lubimy. Ale poprzez urozmaicone menu, możemy polubić ją trochę bardziej. I tego Wam życzę :-) A teraz już podaję przepis:
W blenderze miksujemy:
1 szklankę ugotowanego i obranego ze skórki bobu
2-3 łyżki łuskanego i uprażonego na suchej patelni słonecznika
1 łyżkę oleju lnianego
kilka kropel soku z cytryny
Po zmiksowaniu doprawić do smaku solą i pieprzem.
Smacznego :-)
sobota, 1 lutego 2014
Hummus w czterech odsłonach
Kto powiedział, że hummus nie może być kolorowy? Jak najbardziej może być, czego efekt zobaczycie poniżej. A każdy z tych "barwników" dodaje hummusowi wartości zdrowotnych.
Zrobiłam hummus wg standardowego przepisu, podzieliłam go na cztery części, a do trzech dodałam "barwnika".
I powstał hummus w czterech odsłonach, z czego odsłona pierwsza to hummus bez kolorowego dodatku, czyli oryginalny :-)
Odsłona czerwona - dodatek ugotowanego buraka
Odsłona zielona - dodatek łyżeczki spiruliny
Odsłona żółta - dodatek łyżeczki kurkumy.
Smak musicie ocenić sami, mnie hummus smakuje w każdej wersji :)
A teraz przepis na hummus "oryginalny":
1 puszka ciecierzycy (zdecydowanie wolę puszkę, bo oszczędzam sobie namaczania i długiego gotowania suchych nasionek)
1 łyżka pasty sezamowej tahini
1 łyżka oleju lnianego
2 ząbki czosnku
trochę soli
trochę pieprzu
kilka łyżek wody
i - zgodnie z tym, co powyżej - kolorowe dodatki

Zrobiłam hummus wg standardowego przepisu, podzieliłam go na cztery części, a do trzech dodałam "barwnika".
I powstał hummus w czterech odsłonach, z czego odsłona pierwsza to hummus bez kolorowego dodatku, czyli oryginalny :-)
Odsłona czerwona - dodatek ugotowanego buraka
Odsłona zielona - dodatek łyżeczki spiruliny
Odsłona żółta - dodatek łyżeczki kurkumy.
Smak musicie ocenić sami, mnie hummus smakuje w każdej wersji :)
A teraz przepis na hummus "oryginalny":
1 puszka ciecierzycy (zdecydowanie wolę puszkę, bo oszczędzam sobie namaczania i długiego gotowania suchych nasionek)
1 łyżka pasty sezamowej tahini
1 łyżka oleju lnianego
2 ząbki czosnku
trochę soli
trochę pieprzu
kilka łyżek wody
i - zgodnie z tym, co powyżej - kolorowe dodatki
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)













