Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasztany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasztany. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 grudnia 2014

Korzenna zupa z kasztanów z jabłkiem i orzechami

Słodkawa, sycąca i bardzo aromatyczna. Taka jest właśnie zupa z kasztanów jadalnych, którą się od niedawna zachwycam.


Składniki na 4 porcje:
400 g ugotowanych kasztanów jadalnych
1 cebula
1 ząbek czosnku
2 łyżki masła klarowanego
1 litr wywaru z warzyw
2 łyżki octu balsamicznego
2 łyżki śmietany
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki mielonych goździków
2 szczypty pieprzu
2 szczyty soli
1 duże kwaśne jabłko
garść orzechów laskowych

Wykonanie:
Kasztany zmiksować z wywarem warzywnym.
Cebulę i czosnek obrać, posiekać.
W garnku roztopić i rozgrzać masło. Wrzucić cebulę i czosnek. Dusić do momentu, aż cebula się zeszkli.
Dodać bulion ze zmiksowanymi kasztanami, a następnie ocet i przyprawy.
Gotować na wolnym ogniu kilka minut. Dodać śmietanę.
Jabłko drobno pokroić, orzechy pokruszyć. Dodać do zupy.
Smacznego :-)


Dodaję do akcji:
Zupa na jesień

czwartek, 1 maja 2014

Krem kasztanowy

Prawdziwa wiosna... Słońce, wszechobecna zieleń, kwiaty, kolory, ciepły wiatr...
„Już szumią kasztany i pachnie już wiosną” – tak o wiośnie śpiewa Magda Umer. Ja bym dodała, że już kwitną kasztany. A kwitnące kasztany niezmiennie, jak co roku, przypominają o zbliżającej się maturze ;-) Ale ja nie o tym. To znaczy nie o maturze, bo ja swoją mam już dawno za sobą i z tego się cieszę :-)

Dziś będzie o kasztanach. Tyle, że nie o tych naszych, kwitnących, tylko o jadalnych. A te jak wiadomo „rosną na Placu Pigalle” ;-) Na szczęście u nas także można je dostać.
Kasztany „chodziły” za mną już od pewnego czasu i w końcu zmobilizowałam się, aby „coś” z nich stworzyć. I tak powstał krem kasztanowy, który może być słodkim dodatkiem do pieczywa lub naleśników.

Owoce kasztana jadalnego oprócz unikalnego smaku, mają wiele walorów zdrowotnych. Zawierają witaminy B, E i K, wapń, magnez, potas, fosfor, żelazo, lecytynę, mają właściwości antynowotworowe. Są także, a może przede wszystkim, bogatym źródłem escyny, która odpowiada za uszczelnianie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie zapobiega powstawaniu żylaków i sprawia, że nasze nogi wyglądają pięknie ;-)
O kasztanach pisała już Hildegarda z Bingen: „Kasztan jadalny jest tym wśród drzew, czym koper włoski wśród bylin, czy orkisz między gatunkami zbóż: stanowi stuprocentowo zdrową roślinę – od korzenia po sam czubek”.
„Kasztanowiec jest bardzo ciepły i dzięki swojemu ciepłu posiada dużą moc. Jego owoc jest pożyteczny w przypadku wszelkiego tkwiącego w człowieku osłabienia”.
Tak więc - warto jeść kasztany.

Składniki:
350 g kasztanów jadalnych bez skorupki lub z puszki
2 łyżki cukru trzcinowego
1 cukier waniliowy
pół litra wody
1 łyżeczka agar agar*

Wykonanie:
Agar agar rozpuścić w wodzie, a następnie zagotować, dodać cukier i cukier waniliowy oraz kasztany.
Gotować na wolnym ogniu 15-20 minut. Następnie zmiksować blenderem na jednolitą masę.

* Agar to bezbarwna, żelująca substancja z ośmiu rodzajów glonów morskich. Posiada wysoką zawartość jodu, wapnia i żelaza. Używana jest w kuchni wegańskiej zamiast żelatyny.





Dodaję do akcji:
Dania dla urody