"W kuchni mój umysł udaje się na wakacje. Zastanawia mnie w jaki sposób produkty się ze sobą łączą; to tak, jakby kontrolę nad nimi przejmował tajny agent planujący najlepsze posunięcie, aby zamienić zestaw składników w piękny posiłek (...) Praca z surową żywnością - dotykanie, mycie, krojenie, szatkowanie - sprawia, że czuję związek z ziemią. A gdy wszystko dobrze pójdzie, wspólne spożywanie stworzonych przeze mnie potraw z ludźmi, których kocham (a nawet z tymi, których nie kocham!), po prostu rozwesela moje serce."
To nie są co prawda moje słowa, tylko fragment książki "Podróżuj, gotuj, bądź zdrowa" Sofii Brandon, ale ja się pod nimi podpisuję obiema rękami. Po prostu czasem ktoś inny potrafi lepiej opisać moje myśli ;-) A gotowanie i przyrządzanie potraw to swego rodzaju magia i... prawdziwy relaks dla umysłu :-)
Autorka tej książki, Sofia, wyruszyła w podróż po świecie, porzucając karierę zawodową, aby - jak pisze - odkryć własne ja. A "przy okazji" nauczyła się sztuki zdrowego odżywiania.
Dziś nie będzie przepisu z jej książki (choć jest ich tam kilka). Będzie natomiast przepis na zdrową i pożywną pastę z awokado i parmezanu. W sam raz, by zrelaksować umysł i zjeść sycące śniadanie :-)
Składniki dla 2 osób:
2 dojrzałe awokado
150 g tartego parmezanu
2 garści orzeszków piniowych lub nerkowców
1 łyżeczka oliwy
1 łyżeczka soku z cytryny
sól i pieprz do smaku
Wykonanie:
Orzechy namoczyć na noc. Rano wylać wodę i przepłukać je.
Awokado umyć, obrać i pokroić na kawałki.
Wrzucić do blendera razem z orzechami, oliwą, sokiem cytrynownym, solą i pieprzem. Zmiksować.
Do pasy dodać parmezan i wymieszać.
Podawać od razu po przyrządzeniu z kromką razowego chleba.
Smacznego :-)
piątek, 22 sierpnia 2014
środa, 20 sierpnia 2014
Zupa ze świeżych pomidorów z kaszą jaglaną
Przepisów na pomidorówkę znam co najmniej kilka. Ten poznałam daaawno temu na warsztatach gotowania u Dominiki Adamczyk (www.taozdrowia.pl), kiedy jeszcze obca była mi kasza jaglana. To właściwie dzięki niej przekonałam się do tej kaszy i teraz często ją stosuję w swojej kuchni.
A poza tym, trzeba wykorzystać sezon na pomidory, dlatego dziś zupa ze świeżych pomidorów :-)
Składniki:
1 kg pomidorów
ok. 1/2 szklanki kaszy jaglanej
1 mała cebula
1 ząbek czosnku
1 łyżka oliwy
1/2 łyżeczki soli kamiennej
szczypta pieprzu
świeża bazylia, pietruszka, tymianek (po kilka listków)
ok.1 litr wody
Wykonanie:
Kaszę jaglaną podprażyć na suchej patelni, a następnie wypłukać w ciepłej wodzie.
Pomidory umyć, pokroić na kawałki.
Cebulę i czosnek obrać i poszatkować.
W garnku rozgrzać oliwę, dodać cebulę i czosnek i dusić przez chwilę. Dodać sól i pieprz, wlać wodę, zagotować.
Do gotującej się wody wrzucić pomidory i kaszę jaglaną.
Pod koniec gotowania dodać świeże zioła.
Pomidory przed dodaniem do zupy można zmiksować w blenderze, ale ja nie uznałam tego za konieczne :-)
Smacznego!
Dodaję do akcji:
A poza tym, trzeba wykorzystać sezon na pomidory, dlatego dziś zupa ze świeżych pomidorów :-)
Składniki:
1 kg pomidorów
ok. 1/2 szklanki kaszy jaglanej
1 mała cebula
1 ząbek czosnku
1 łyżka oliwy
1/2 łyżeczki soli kamiennej
szczypta pieprzu
świeża bazylia, pietruszka, tymianek (po kilka listków)
ok.1 litr wody
Wykonanie:
Kaszę jaglaną podprażyć na suchej patelni, a następnie wypłukać w ciepłej wodzie.
Pomidory umyć, pokroić na kawałki.
Cebulę i czosnek obrać i poszatkować.
W garnku rozgrzać oliwę, dodać cebulę i czosnek i dusić przez chwilę. Dodać sól i pieprz, wlać wodę, zagotować.
Do gotującej się wody wrzucić pomidory i kaszę jaglaną.
Pod koniec gotowania dodać świeże zioła.
Pomidory przed dodaniem do zupy można zmiksować w blenderze, ale ja nie uznałam tego za konieczne :-)
Smacznego!
Dodaję do akcji:
poniedziałek, 18 sierpnia 2014
Suszone pomidory - w oliwie z rozmarynem
Warto zrobić je samemu. Zwłaszcza teraz, kiedy pomidory dojrzewają w promieniach słońca, a nie w szklarni. Wbrew pozorom nie jest to wcale trudne. Suszone pomidory doskonale sprawdzą się jako dodatek do zup, past, makaronów, sałatek czy zapiekanek. Słoiczek takich pomidorów może być także świetnym prezentem dla kogoś bliskiego :-)
Składniki na 2 słoiki 250 ml:
2 kg podłużnych pomidorów
1 łyżeczka soli
250 ml oliwy z oliwek
100 ml octu balsamicznego
4 gałązki rozmarynu
4 ząbki czosnku
Wykonanie:
Pomidory przeciąć na pół wzdłuż i wydrążyć gniazda nasienne.
Czosnek obrać i przecisnąć przez praskę.
Piekarnik nagrzać do temperatury 60-70 stopni.
Pomidory ułożyć ciasno na blasze i wstawić do piekarnika. Pozostawić drzwiczki piekarnika uchylone - pomidory mają się wysuszyć. Należy je wyjąć, gdy są suche, mają pomarszczone brzegi, ale jeszcze nie wyschły na wiór :-) (trwa to kilka godzin).
Następnie przełożyć je wszystkie do miski lub garnka i wymieszać z solą, czosnkiem, rozmarynem i octem.
Oliwę rozgrzać w garnku.
Pomidory włożyć do wyparzonych słoików, a następnie zalać je gorącą oliwą do pełna (pomidory muszą być zakryte).
Zakręcić pokrywki i ustawić słoiki do góry dnem.
Dodaję do akcji:
Składniki na 2 słoiki 250 ml:
2 kg podłużnych pomidorów
1 łyżeczka soli
250 ml oliwy z oliwek
100 ml octu balsamicznego
4 gałązki rozmarynu
4 ząbki czosnku
Wykonanie:
Pomidory przeciąć na pół wzdłuż i wydrążyć gniazda nasienne.
Czosnek obrać i przecisnąć przez praskę.
Piekarnik nagrzać do temperatury 60-70 stopni.
Pomidory ułożyć ciasno na blasze i wstawić do piekarnika. Pozostawić drzwiczki piekarnika uchylone - pomidory mają się wysuszyć. Należy je wyjąć, gdy są suche, mają pomarszczone brzegi, ale jeszcze nie wyschły na wiór :-) (trwa to kilka godzin).
Następnie przełożyć je wszystkie do miski lub garnka i wymieszać z solą, czosnkiem, rozmarynem i octem.
Oliwę rozgrzać w garnku.
Pomidory włożyć do wyparzonych słoików, a następnie zalać je gorącą oliwą do pełna (pomidory muszą być zakryte).
Zakręcić pokrywki i ustawić słoiki do góry dnem.
Dodaję do akcji:
Organizator: Aniko
niedziela, 17 sierpnia 2014
Kotlety z kalafiora
Dziś na obiad kotlety z kalafiora. Wegańskie i bezglutenowe.
Składniki:
1 średni ugotowany kalafior
2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
2 łyżki zmielonego sezamu
4-5 łyżek mąki z ciecierzycy
1/2 łyżeczki soli
2 szczypty pieprzu
1/2 pęczka koperku
ewentualnie kilka łyżek wody
olej do smażenia
Wykonanie:
Kalafiora zmiksować z koperkiem.
Dodać sezam, siemię lniane, mąkę z ciecierzycy, sól i pieprz i dokładnie wymieszać.
Masa powinna być gęsta, ale nie sucha. Można dodać 1-2 łyżki wody.
Formować niewielkie kotleciki i smażyć na rozgrzanym oleju na złoty kolor.
Smacznego :-)
Składniki:
1 średni ugotowany kalafior
2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
2 łyżki zmielonego sezamu
4-5 łyżek mąki z ciecierzycy
1/2 łyżeczki soli
2 szczypty pieprzu
1/2 pęczka koperku
ewentualnie kilka łyżek wody
olej do smażenia
Wykonanie:
Kalafiora zmiksować z koperkiem.
Dodać sezam, siemię lniane, mąkę z ciecierzycy, sól i pieprz i dokładnie wymieszać.
Masa powinna być gęsta, ale nie sucha. Można dodać 1-2 łyżki wody.
Formować niewielkie kotleciki i smażyć na rozgrzanym oleju na złoty kolor.
Smacznego :-)
wtorek, 12 sierpnia 2014
Bataty z gomasio
Coś pysznego. W sam raz na lekką kolację. Lub obiad. Bataty znów mnie zachwyciły swą prostotą. Pierwszy raz tutaj , pod postacią kopytek :-)
Ten przepis pochodzi z książki "Karolina na detoksie" Maćka Szaciłło i Karoliny Kopocz.
Co jeszcze warto wiedzieć o batatach?
"Bataty są jednym z najbardziej odżywczych warzyw na naszej planecie. Zawierają o 50% więcej cennych składników odżywczych, niż zwykłe ziemniaki. Są nie tylko lekkostrawne, ale również oczyszczają organizm z metali ciężkich (absorbują i usuwają je z ciała). Ponadto zawierają dużą ilość antyoksydantów przydatnych w walce z wolnymi rodnikami (...) Nie obciążają kalorycznie (w 100g jest tylko 105 kcal)" ("Karolina na detoksie")
Składniki:
1-2 bataty obrane ze skóry i pokrojone w dużą kostkę
2 łyżki oleju z lnianki (u mnie olej lniany)
sok z połowy cytryny
gomasio (6 łyżek sezamu, 1 płaska łyżka soli)
Wykonanie:
Sposób pzygotowania gomasio można obejrzeć tutaj. Jeśli jednak ktoś nie chce oglądać, to niech czyta dalej: Sezam uprażyć na suchej patelni razem z solą. Wymieszać. Zmielić, najlepiej w młynku do kawy.
Bataty ugotować na parze do miękkości. Przełożyć na talerz. Skropić sokiem z cytryny i polać olejem. Przed podaniem posypać gomasio.
Ten przepis pochodzi z książki "Karolina na detoksie" Maćka Szaciłło i Karoliny Kopocz.
Co jeszcze warto wiedzieć o batatach?
"Bataty są jednym z najbardziej odżywczych warzyw na naszej planecie. Zawierają o 50% więcej cennych składników odżywczych, niż zwykłe ziemniaki. Są nie tylko lekkostrawne, ale również oczyszczają organizm z metali ciężkich (absorbują i usuwają je z ciała). Ponadto zawierają dużą ilość antyoksydantów przydatnych w walce z wolnymi rodnikami (...) Nie obciążają kalorycznie (w 100g jest tylko 105 kcal)" ("Karolina na detoksie")
Składniki:
1-2 bataty obrane ze skóry i pokrojone w dużą kostkę
2 łyżki oleju z lnianki (u mnie olej lniany)
sok z połowy cytryny
gomasio (6 łyżek sezamu, 1 płaska łyżka soli)
Wykonanie:
Sposób pzygotowania gomasio można obejrzeć tutaj. Jeśli jednak ktoś nie chce oglądać, to niech czyta dalej: Sezam uprażyć na suchej patelni razem z solą. Wymieszać. Zmielić, najlepiej w młynku do kawy.
Bataty ugotować na parze do miękkości. Przełożyć na talerz. Skropić sokiem z cytryny i polać olejem. Przed podaniem posypać gomasio.
Syrop ze stokrotek
Stokrotki goszczą w mojej kuchni dość często. Zwłaszcza, że można się nimi cieszyć długo - od wiosny do jesieni, bo wtedy kwitną. Mają wiele właściwości zdrowotnych, m.in. działają przeciwzapalnie oraz wykrztuśnie.
Skorzystałam dziś z przepisu Małgorzaty Kalemby-Dróżdż, która w książce "Pyszne chwasty" podaje prosty przepis na syrop z kwiatów stokrotek. Taki syrop na pewno pomoże przy uporczywym kaszlu. Nada się również do wypieków, jako dodatek do naleśników lub do herbaty. Warto skorzystać :-)
Syrop pachnie przepięknie, a jego smak kojarzy mi się delikatnie z rumiankiem :-)
Składniki na 3 butelki po 250 ml:
250g kwiatów stokrotek
1/2 cytryny
300g cukru
Wykonanie:
Kwiaty zalać 750 ml gorącej wody. Dodać cytrynę pokrojoną w plasterki i pod przykryciem odstawić na noc.
Rano napar przecedzić, dodać cukier i podgrzewać, aż całkowicie się rozpuści. Przelać do sterylnych butelek i zapasteryzować.
Skorzystałam dziś z przepisu Małgorzaty Kalemby-Dróżdż, która w książce "Pyszne chwasty" podaje prosty przepis na syrop z kwiatów stokrotek. Taki syrop na pewno pomoże przy uporczywym kaszlu. Nada się również do wypieków, jako dodatek do naleśników lub do herbaty. Warto skorzystać :-)
Syrop pachnie przepięknie, a jego smak kojarzy mi się delikatnie z rumiankiem :-)
Składniki na 3 butelki po 250 ml:
250g kwiatów stokrotek
1/2 cytryny
300g cukru
Wykonanie:
Kwiaty zalać 750 ml gorącej wody. Dodać cytrynę pokrojoną w plasterki i pod przykryciem odstawić na noc.
Rano napar przecedzić, dodać cukier i podgrzewać, aż całkowicie się rozpuści. Przelać do sterylnych butelek i zapasteryzować.
Organizator: Aniko
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Smarowidło z pomidorów i tofu, czyli wegańska pasta do chleba
Przy okazji przepisu na przecier pomidorowy wspomniałam, że można go wykorzystać nie tylko do zupy, ale też do zrobienia pasty. Dziś obiecany przepis. Taka pasta świetnie smakuje z pieczywem, doskonała na śniadanie lub kolację :-)
Składniki:
150g tofu wędzonego (1 kostka)
4 łyżki przecieru pomidorowego (przepis)
3 łyżki zmielonych migdałów
1 łyżeczka oleju lnianego
szczypta pieprzu
5 listków świeżej bazylii.
Wykonanie:
Tofu rozdrobnić widelcem.
Dodać przecier, migdały, olej, pieprz i bazylię.
Wszystko zmiksować w blenderze na pastę.
Smacznego :-)
Dodaję do akcji:

Składniki:
150g tofu wędzonego (1 kostka)
4 łyżki przecieru pomidorowego (przepis)
3 łyżki zmielonych migdałów
1 łyżeczka oleju lnianego
szczypta pieprzu
5 listków świeżej bazylii.
Wykonanie:
Tofu rozdrobnić widelcem.
Dodać przecier, migdały, olej, pieprz i bazylię.
Wszystko zmiksować w blenderze na pastę.
Smacznego :-)
Dodaję do akcji:
niedziela, 10 sierpnia 2014
Wegański sernik z malinami
Na niedzielę polecam serniczek z malinami. Wegański rzecz jasna :-) Podpatrzyłam go w Arnikowej Kuchni.
Składniki:
na spód:
100g oleju kokosowego
3-4 łyżki kakao lub karobu
6 łyżek cukru "dark muscovado"
70g amarantusa (poppingu)
na "sernik":
100g ugotowanej kaszy jaglanej
60g migdałów (namoczonych poprzedniego dnia)
1,5 szklanki wody
łyżeczka startej skórki cytrynowej
5 łyżek ksylitolu
1 banan
300 - 500g malin
4 łyżeczki agar agar
listki świeżej bazylii lub mięty do dekoracji
tortownica o średnicy 20-22cm
Wykonanie:
Przygotować spód "sernika": Olej kokosowy, kakao (karob) i muscovado umieścić w rondelku i podgrzewać. Mieszać, aż masło się rozpuści, a masa będzie jednolita (nie doprowadzić do zagotowania). Wsypać popping, wymieszać. Masę wyłożyć na dno tortownicy. Wstawić do lodówki.
Przygotować masę "sernikową": Migdały odsączyć, zalać świeżą wodą i zmiksować w blenderze. Dodać kaszę, ksylitol i dalej miksować. Dodać agar i starannie wymieszać. Przelać do garnka i zagotować cały czas mieszając. Gotować ok. dwie minuty, zdjąć z ognia. Podzielić na dwie części. Do jednej dodać skórkę z cytryny, a do drugiej zmiksowanego banana.
Z lodówki wyjąć przygotowany wcześniej spód "sernika". Wyłożyć na niego masę bananową i na chwilę włożyć do zamrażalnika (masa szybciej stężeje i nie połączy się z kolejną warstwą). Następnie ułożyć maliny (kilka zostawić do dekoracji) i całość zalać masą cytrynową. Udekorować listkami bazylii lub mięty. Wstawić do lodówki na około 2 godziny.
Smacznego :-)
Składniki:
na spód:
100g oleju kokosowego
3-4 łyżki kakao lub karobu
6 łyżek cukru "dark muscovado"
70g amarantusa (poppingu)
na "sernik":
100g ugotowanej kaszy jaglanej
60g migdałów (namoczonych poprzedniego dnia)
1,5 szklanki wody
łyżeczka startej skórki cytrynowej
5 łyżek ksylitolu
1 banan
300 - 500g malin
4 łyżeczki agar agar
listki świeżej bazylii lub mięty do dekoracji
tortownica o średnicy 20-22cm
Wykonanie:
Przygotować spód "sernika": Olej kokosowy, kakao (karob) i muscovado umieścić w rondelku i podgrzewać. Mieszać, aż masło się rozpuści, a masa będzie jednolita (nie doprowadzić do zagotowania). Wsypać popping, wymieszać. Masę wyłożyć na dno tortownicy. Wstawić do lodówki.
Przygotować masę "sernikową": Migdały odsączyć, zalać świeżą wodą i zmiksować w blenderze. Dodać kaszę, ksylitol i dalej miksować. Dodać agar i starannie wymieszać. Przelać do garnka i zagotować cały czas mieszając. Gotować ok. dwie minuty, zdjąć z ognia. Podzielić na dwie części. Do jednej dodać skórkę z cytryny, a do drugiej zmiksowanego banana.
Z lodówki wyjąć przygotowany wcześniej spód "sernika". Wyłożyć na niego masę bananową i na chwilę włożyć do zamrażalnika (masa szybciej stężeje i nie połączy się z kolejną warstwą). Następnie ułożyć maliny (kilka zostawić do dekoracji) i całość zalać masą cytrynową. Udekorować listkami bazylii lub mięty. Wstawić do lodówki na około 2 godziny.
Smacznego :-)
sobota, 9 sierpnia 2014
Domowy przecier pomidorowy
Pomidory dojrzewające w słońcu. Świeże, aromatyczne zioła. To wszystko mieści się w tym słoiczku.
Nie ma to jak przecier domowej roboty, bez całej "armii" chemicznych dodatków. Idealny do zupy pomidorowej w zimie, albo do aromatycznej pasty do chleba (nie tylko na zimę), na którą przepis podam już niebawem :-)
Składniki:
1kg dojrzałych pomidorów
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 łyżka oliwy
świeże zioła: bazylia, majeranek, tymianek, rozmaryn (po kilka listków)
sól i pieprz do smaku.
Wykonanie:
Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skórki, pokroić, przełożyć do garnka. Cebulę i czosnek obrać, pokroić, wrzucić do pomidorów. Dodać zioła i przyprawy. Dusić na wolnym ogniu przez około 1,5 godziny. Przetrzeć przez sito, przelać do słoików i postawić je góry dnem.
Gotowe :-)
Dodaję do akcji:
Nie ma to jak przecier domowej roboty, bez całej "armii" chemicznych dodatków. Idealny do zupy pomidorowej w zimie, albo do aromatycznej pasty do chleba (nie tylko na zimę), na którą przepis podam już niebawem :-)
Składniki:
1kg dojrzałych pomidorów
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 łyżka oliwy
świeże zioła: bazylia, majeranek, tymianek, rozmaryn (po kilka listków)
sól i pieprz do smaku.
Wykonanie:
Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skórki, pokroić, przełożyć do garnka. Cebulę i czosnek obrać, pokroić, wrzucić do pomidorów. Dodać zioła i przyprawy. Dusić na wolnym ogniu przez około 1,5 godziny. Przetrzeć przez sito, przelać do słoików i postawić je góry dnem.
Gotowe :-)
Dodaję do akcji:
Organizator: Aniko
czwartek, 7 sierpnia 2014
Gdzie szukać wapnia, czyli "cytrynowe jajeczka"
Zainspirowana "Zielonym Zagonkiem" i tym, że muszę uzupełnić swoją dietę w wapń (w sposób inny niż picie mleka krowiego) zrobiłam "eksperyment". O tym, żeby "podobne leczyć podobnym" czytałam kiedyś w książce "Medycyna między wschodem a zachodem" Wiesławy Stopińskiej. Autorka jest lekarzem medycyny zachodniej, ale świetnie łączy w swojej praktyce wiedzę medyczną z tradycyjną medycyną chińską i metodami alternatywnymi. Żeby wzmocnić kości, proponuje ona dodawanie do posiłków proszku ze zmielonych skorupek po jajkach. Natomiast Ewa Kozioł w "Zielonym Zagonku", poleca wapń ze skorupek na dwa sposoby: skorupki sproszkowane i "rozpuszczone" w soku cytrynowym. Ja wypróbowałam ten drugi pomysł.
A teraz krótki "przegląd" zamienników mleka, czyli: gdzie szukać wapnia?
Figi suszone - rekordzistki - 100g zaspokaja 33% dziennego zapotrzebowania na wapń (tyle co szklanka mleka krowiego).
Migdały - suche lub w postaci mleka są drugim wspaniałym źródłem wapnia. 22 migdały zaspokajają 27% dziennego zapotrzebowania.
Sezam - w 1 łyżce nasion sezamu znajduje się 9% potrzebnego nam wapnia.
Tofu (ser sojowy) - 100g pokrywa 20% dziennego zapotrzebowania na wapń.
Orzechy brazylijskie - jedna szklanka tych orzechów zaspokoi 21% dziennego zapotrzebowania.
Surowe liście rzepy - w szklance znajdziemy 10% potrzebnego wapnia.
Liście mniszka lekarskiego - 1 szklanka zaspokoi 10% zapotrzebowania na wapń.
Jarmuż - 1 szklanka pokrywa 9% zapotrzebowania.
A skorupki jajek? Zawierają wapń w najczystszej postaci. Oto przepis na "cytrynowe jajeczka".
Składniki:
1 jajko od kury z wolnego wybiegu
3/4 szklanki soku z cytryny
Wykonanie:
Jajko dokładnie umyć i umieścić w słoiku. Zalać sokiem z cytryny. Wstawić do lodówki na 48 godzin, co pewien czas "potrząsając" delikatnie słoikiem. Po tym czasie należy ostrożnie wyjąć jajko ze słoika (tak, aby go nie uszkodzić), słoik zakręcić i trzymać sok w lodówce. Codziennie należy spożywać 1/2 łyżeczki soku, która dostarczy nam potrzebną ilość wapnia.
A teraz krótki "przegląd" zamienników mleka, czyli: gdzie szukać wapnia?
Figi suszone - rekordzistki - 100g zaspokaja 33% dziennego zapotrzebowania na wapń (tyle co szklanka mleka krowiego).
Migdały - suche lub w postaci mleka są drugim wspaniałym źródłem wapnia. 22 migdały zaspokajają 27% dziennego zapotrzebowania.
Sezam - w 1 łyżce nasion sezamu znajduje się 9% potrzebnego nam wapnia.
Tofu (ser sojowy) - 100g pokrywa 20% dziennego zapotrzebowania na wapń.
Orzechy brazylijskie - jedna szklanka tych orzechów zaspokoi 21% dziennego zapotrzebowania.
Surowe liście rzepy - w szklance znajdziemy 10% potrzebnego wapnia.
Liście mniszka lekarskiego - 1 szklanka zaspokoi 10% zapotrzebowania na wapń.
Jarmuż - 1 szklanka pokrywa 9% zapotrzebowania.
A skorupki jajek? Zawierają wapń w najczystszej postaci. Oto przepis na "cytrynowe jajeczka".
Składniki:
1 jajko od kury z wolnego wybiegu
3/4 szklanki soku z cytryny
Wykonanie:
Jajko dokładnie umyć i umieścić w słoiku. Zalać sokiem z cytryny. Wstawić do lodówki na 48 godzin, co pewien czas "potrząsając" delikatnie słoikiem. Po tym czasie należy ostrożnie wyjąć jajko ze słoika (tak, aby go nie uszkodzić), słoik zakręcić i trzymać sok w lodówce. Codziennie należy spożywać 1/2 łyżeczki soku, która dostarczy nam potrzebną ilość wapnia.
niedziela, 3 sierpnia 2014
Orzeźwiający koktajl arbuzowy
W leniwe, niedzielne, a przede wszystkim upalne popołudnie proponuję... arbuza. Na początek w wierszu Jana Brzechwy ;-)
"W owocarni arbuz leży
I złośliwie pestki szczerzy;
Tu przygani, tam zaczepi.
"Już byś przestał gadać lepiej,
Zamknij buzię,
Arbuzie!"
Ale arbuz jest uparty,
Dalej sobie stroi żarty
I tak rzecze do moreli:
"Jeszcześmy się nie widzieli,
Pani skąd jest?"
"Jestem Serbka..."
"Chociaż Serbka, ale cierpka!"
Wszystkich drażnią jego drwiny,
A on mówi do cytryny:
"Pani skąd jest?"
"Jestem Włoszka..."
"Chociaż Włoszka, ale gorzka!"
Gwałt się podniósł na wystawie:
"To zuchwalstwo! To bezprawie!
Zamknij buzię,
Arbuzie!"
Lecz on za nic ma owoce,
Szczerzy pestki i chichoce.
Melon dość już miał arbuza,
Krzyknął: "Głupiś! Szukasz guza!
Będziesz miał za swoje sprawki!"
Runął wprost na niego z szafki,
Potem stoczył go za ladę
I tam zrobił marmoladę"
Marmolady co prawda dziś nie będzie, ale będzie za to pyszny koktajl arbuzowy.
Arbuz składa się w 90% z wody - dlatego ma znacznie mniej kalorii, niż pozostałe owoce i jest bardzo orzeźwiający w upalne dni. Regularne spożywanie arbuzów pomaga obniżyć ciśnienie krwi. Swój czerwony kolor arbuz zawdzięcza likopenowi - barwnikowi roślinnemu, który działa przeciwnowotworowo. Tak więc - jedzmy arbuzy :-)
Składniki na 4 porcje:
1 kg arbuza
3 limonki
1 szklanka wody
2 łyżki drobno posiekanych listków mięty
8 kostek lodu
Wykonanie:
Z limonek wycisnąć sok. Arbuza pokroić w kostkę i zmiksować go z sokiem z limonki i miętą.
Koktajl wlać do dzbanka, dodać wodę i lód. Podawać od razu po przygotowaniu.
Dodaję do akcji:
"W owocarni arbuz leży
I złośliwie pestki szczerzy;
Tu przygani, tam zaczepi.
"Już byś przestał gadać lepiej,
Zamknij buzię,
Arbuzie!"
Ale arbuz jest uparty,
Dalej sobie stroi żarty
I tak rzecze do moreli:
"Jeszcześmy się nie widzieli,
Pani skąd jest?"
"Jestem Serbka..."
"Chociaż Serbka, ale cierpka!"
Wszystkich drażnią jego drwiny,
A on mówi do cytryny:
"Pani skąd jest?"
"Jestem Włoszka..."
"Chociaż Włoszka, ale gorzka!"
Gwałt się podniósł na wystawie:
"To zuchwalstwo! To bezprawie!
Zamknij buzię,
Arbuzie!"
Lecz on za nic ma owoce,
Szczerzy pestki i chichoce.
Melon dość już miał arbuza,
Krzyknął: "Głupiś! Szukasz guza!
Będziesz miał za swoje sprawki!"
Runął wprost na niego z szafki,
Potem stoczył go za ladę
I tam zrobił marmoladę"
Marmolady co prawda dziś nie będzie, ale będzie za to pyszny koktajl arbuzowy.
Arbuz składa się w 90% z wody - dlatego ma znacznie mniej kalorii, niż pozostałe owoce i jest bardzo orzeźwiający w upalne dni. Regularne spożywanie arbuzów pomaga obniżyć ciśnienie krwi. Swój czerwony kolor arbuz zawdzięcza likopenowi - barwnikowi roślinnemu, który działa przeciwnowotworowo. Tak więc - jedzmy arbuzy :-)
Składniki na 4 porcje:
1 kg arbuza
3 limonki
1 szklanka wody
2 łyżki drobno posiekanych listków mięty
8 kostek lodu
Wykonanie:
Z limonek wycisnąć sok. Arbuza pokroić w kostkę i zmiksować go z sokiem z limonki i miętą.
Koktajl wlać do dzbanka, dodać wodę i lód. Podawać od razu po przygotowaniu.
Dodaję do akcji:
Organizator: Katarzyna
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)








